Serious Sam HD: The First Encounter
Na ekrany naszych monitorów powraca największy prześmiewca a zarazem ignorant pierwszoosobowych strzelanin, jakiego widział świat. Duke, Freeman i ten koleś od Quake’a to tylko amatorzy – tak zwykł mawiać Sam „Serious” Stone, dodając jednocześnie, że to on w tym towarzystwie rozdaje karty. Fanów jego talentu nie trzeba chyba o tym przekonywać.
Serious Sam HD: The First Encounter to remake kultowej pozycji z 2001 roku, która w znakomitym stylu zapoczątkowała cykl gier z bezpardonowym herosem w roli głównej. Przemodelowany pierwowzór jest de facto również prezentacją nowego silnika chorwackiego studia Croteam, który ma napędzać trzecią cześć przygód nieokrzesanego twardziela. Co więc oferuje nowe wcielenie „jedynki”? Zacznijmy od tego, że Pierwsze Starcie z 2009 roku od hitu sprzed ośmiu lat różni się właściwie tylko jakością grafiki. Wszystko inne zostało po staremu, w tym przede wszystkim mechanika, która przecież zadecydowała o sukcesie gry.
Na ekrany naszych monitorów powraca największy prześmiewca a zarazem ignorant pierwszoosobowych strzelanin, jakiego widział świat. Duke, Freeman i ten koleś od Quake’a to tylko amatorzy – tak zwykł mawiać Sam „Serious” Stone, dodając jednocześnie, że to on w tym towarzystwie rozdaje karty. Fanów jego talentu nie trzeba chyba o tym przekonywać.
Serious Sam HD: The First Encounter to remake kultowej pozycji z 2001 roku, która w znakomitym stylu zapoczątkowała cykl gier z bezpardonowym herosem w roli głównej. Przemodelowany pierwowzór jest de facto również prezentacją nowego silnika chorwackiego studia Croteam, który ma napędzać trzecią cześć przygód nieokrzesanego twardziela. Co więc oferuje nowe wcielenie „jedynki”? Zacznijmy od tego, że Pierwsze Starcie z 2009 roku od hitu sprzed ośmiu lat różni się właściwie tylko jakością grafiki. Wszystko inne zostało po staremu, w tym przede wszystkim mechanika, która przecież zadecydowała o sukcesie gry.
